Zwycięstwo drużyny Salosu w turnieju Suchary Cup U-10

Zaczęło się tak, jak często bywa w naszym przypadku od niemrawego początku i porażki w pierwszym meczu z Sucharami I , które de facto były drugim składem drużyny z Suchego Lasu. Mimo dużej przewagi w całym meczu straciliśmy gola po jednej z kontr rywali. Ale wiadomo, że Salos jest drużyną turniejową i potrzebuje jednego meczu, żeby mechanizm „zaskoczył”.
O ile zwycięstwo nad Lipnem Stęszew przyszło w bólach, to już mecz z Błękitnymi Owińska był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Pewne prowadzenie 3:0 sprawiło, że trener Łukasz przeprowadził dużo zmian i w samej końcówce straciliśmy 2 bramki.
Pewne zwycięstwo nad Rokitą Rokietnica dało nam zwycięstwo w grupie.
W półfinale już czekał drugi zespół Sucharów. Był to bardzo wyrównany mecz. Na każdy gol Salosu nasi rywale odpowiadali błyskawicznie. Jednak po golu na 3:2 już nie byli w stanie nic zrobić.
W finale ponownie zagraliśmy z naszym rywalem grupowym – Błękitnymi Owińska. Pewne prowadzenie 2:0 i tylko raz zadrżały serca kibiców, gdy Johny w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach wyciągnął spod poprzeczki strzał życia gracza z Owińsk.
Zwycięstwo w turnieju cieszy, bo wywalczone zasłużenie i po dobrej grze. Cieszy forma naszych defensorów, którzy widząc że napastnicy obijają słupki i poprzeczki wzięli sprawę w swoje nogi strzelając 5 bramek po silnych uderzaniach z dystansu. Warto podkreślić, że dobrze wprowadził się do zespołu nasz nowy gracz Kacper Konieczny strzelając 2 ważne bramki. Tytuł najlepszego gracza płci pięknej turnieju zdobyła Karolina Kaczmarek.
Wyniki i strzelcy goli:
0:1 z Sucharami I
1:0 z Lipnem Stęszew – gol Kacper
3:2 z Błękitnymi – 3 gole Karola
4:1 z Rokitą – 2 gole Michał, 1 gol Karol i Dominik
3:2 z Sucharami II – 2 gole Dawid i 1 gol Filo
2:0 z Błękitnymi – gole Filo i Kacper

DSC_1288 DSC_1339 DSC_1409 DSC_1415 DSC_1429 DSC_1442 DSC_1490 DSC_1512 DSC_1523

AWANS DO GRUPY MISTRZOWSKIEJ DRUŻYNY ROCZNIKA 2005!

W przejmującym zimnie i przy coraz silniej padającym deszczu, drużyna Salos Poznań 2005 rozegrała turniej w Baranowie o wejście do Złotej Grupy rozgrywek Orlików w sezonie 2015/16.
W do turnieju poza naszą ekipą zakwalifikowały sie drużyny :
– AP BŁĘKITNI OWIŃSKA
– AP REISS I
– LECH POZNAŃ III
– DYSKOBOLIA GRODZISK WIELKOPOLSKI
i właśnie w takiej kolejności przyszło nam walczyć o awans.
Turniej rozgrywany był systemem 2 x 8 min równolegle na dwóch boiskach.
W pierwszym meczu, dosyć pechowo, po bardzo wyrównanej grze ulegliśmy drużynie AP BŁĘKITNYCH OWIŃSKA 1:2. (bramka Mateusz Cieślewicz)
Kolejny mecz, to pojedynek z późniejszym zwycięzcą turnieju, a jednocześnie gospodarzem turnieju, drużyną AP REISS. Nie było to złe spotkanie w wykonaniu chłopaków z SALOS-u, jednak przewaga gospodarzy była widoczna. Jak się później okazało, był to jedyny mecz w którym nasza drużyna nie zdobyła bramki.
W trzecim spotkaniu przyszło nam stanąć naprzeciw faworyzowanej drużyny LECHA III POZNAŃ. Nie do końca wiadomo, czy to nazwa przeciwnika, czy też rozgrzanie po dwóch poprzednich meczach, (bo graliśmy trzeci mecz niemal bez przerwy), ale chłopcy z SALOS-u dzielnie stawiali czoła przeciwnikowi i do przerwy utrzymywał się wynik 0:0. Kiedy po przerwie Lech zdobył prowadzenie, wydawało się, że po trzech kolejkach będziemy jedyną drużyną bez punktu (wcześniej DYSKOBOLIA zremisowała bezbramkowo z AP BŁĘKITNYMI), jednak po raz kolejny przypomniał o sobie Bartek Lis. Jego strzał spoza pola karnego znalazł drogę do siatki Lecha i mecz, trochę sensacyjnie, zakończył się remisem 1:1.
Zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami, o awansie miał zadecydować czwarty, ostatni nasz mecz z Dyskobolią Grodzisk. Przed tym spotkaniem obie drużyny miały po jednym punkcie. Chłopcy przed meczem zeszli do szatni, gdzie trener Łukasz zmobilizował ich na tyle, że Dyskoboila w całym meczu nie zagroziła poważnie naszej bramce. Chociaż do przerwy utrzymywał sie wynik bezbramkowy, to po przerwie bramki Igora Kuśnierczyka i Mateusza Cieślewicza dały nam wygraną i IV miejsce w turnieju. Gdyby nie pechowo stracona bramka w pierwszym meczu, nasza drużyna byłaby sklasyfikowana nawet jedno miejsce wyżej.
Ale to nie był najważniejszy cel tego turnieju. Najważniejszym było wywalczenie awansu i chłopcy zrobili to naprawdę w dobrym stylu.
Gratulujemy i życzymy sukcesów wiosną !!!
IMG_1796x IMG_1814x IMG_1820x IMG_1838x IMG_1846x IMG_1874x IMG_1919x IMG_1921x IMG_1922x IMG_1937x IMG_1957x IMG_1986x IMG_1999x IMG_2029x IMG_2039x IMG_2103x IMG_2111x IMG_2155x

Orliki Salos 2006/2007 na drugim miejscu w grupie.

Z nadziejami na awans do grupy mistrzowskiej zjawiła się dziś na Golęcinie drużyna Salosu 2006/2007. Mając świadomość klasy rywala – Akademii Reiss’a wiedzieliśmy, że nasze zwycięstwo w pierwszym meczu z tym zespołem było wywalczone w ostatnich minutach i że dziś rywal tanio skóry nie sprzeda. I tak też niestety było.
Od początku meczu gracze Akademii narzucili nam swój styl gry i skutecznie odcinali od podań naszych skrzydłowych. Dość szybko straciliśmy dwie bramki (w tym 1 po rzucie karnym), a trzeci gol padł praktycznie „do szatni”.
Pechowo zaczęła się druga połowa kiedy to Dominik musiał wyręczyć Johnnego na bramce wybijając piłkę ręką. 5 minut kary dla Domi’ego ale dzielny Janek obronił karnego. Grając w osłabieniu nie tracimy dalszych goli. Gdy później goście podwyższyli na 4:0 udało się odpowiedzieć bramką Kuby Piasnego i pojawił się cień nadziei na remis. Jednak w końcówce przy zapadającym zmroku nasi rywale coraz łatwiej dochodzili do pozycji strzeleckich podwyższając wynik. Ostatecznie przegrywamy 1:7.
Na słowa uznania zasłużył Johnny, który uchronił nasz zespół od dużo wyższej porażki. Dziękujemy trenerowi Łukaszowi i naszym zawodnikom za wiele pozytywnych emocji w tej rundzie rozgrywek mając świadomość, że drugie miejsce w grupie z takimi zespołami jak Akademia Reissa i Suchary Suchy Las to dobry wynik.